Motylki i bryczesy: zmora kobiet bez względu na wiek - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka Motylki i bryczesy: zmora kobiet bez względu na wiek - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka

Motylki i bryczesy: zmora kobiet bez względu na wiek

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

motylki bryczesyBryczesy i motylki… Słyszała o nich każda, a zmaga się z nimi większość kobiet (zwłaszcza po 35 roku życia). Są wyjątkowo kłopotliwe: odporne na dietę i na ćwiczenia, a także na część zabiegów o działaniu ujędrniającym. Jednak nie warto tracić nadziei. Warto natomiast dobrze poznać wroga, by dobrać odpowiednie narzędzia walki z nim

 

Bryczesy kojarzą się przeciętnej osobie ze spodniami do jazdy konnej, ale amatorki świata beauty wiedzą, że ze sportem nie mają one zbyt dużo wspólnego. To nieestetyczne wały skóry w okolicy ud. Odporne na jakąkolwiek aktywność fizyczną, widoczne nawet u trenujących pań o smukłej sylwetce. Predyspozycje do posiadania masywnej budowy ud to nabytek genetyczny, więc jeśli kobiety w rodzinie miały ten problem – ich potomkiniom może się to przydarzyć. Nie pomoże także katowanie się dietą. Co gorsza, bryczesy bardzo często (w 90% przypadków) występują wraz z cellulitem w parze. Drastycznym rozwiązaniem (w skrajnych przypadkach) jest pozbycie się tak nagromadzonej tkanki tłuszczowej operacyjnie, zabiegiem liposukcji. Jednak to poważna operacja, niosąca wiele zagrożeń i możliwość powikłań. Ponadto pozostawia nadmiar luźnej skóry oraz nierówności (tak zwana liza skóry), które nie zawsze skutecznie można usunąć.

 

Na szczęście, współczesna medycyna estetyczna daje wiele możliwości walki z bryczesami. Jedną ze skuteczniejszych jest lipoliza iniekcyjna. W terapii lipolitycznej doprowadza się do rozpuszczenia komórek tłuszczowych, zmiany struktury znajdującego się w nich tłuszczu i jego uwolnienia. W celu szybszej jego eliminacji z organizmu zalecany jest w trakcie terapii masaż limfatyczny okolicy poddanej zabiegowi. Optymalna ilość zabiegów 3-6, ale czasami wystarcza mniej – w zależności od stopnia zaawansowania problemu. warto skorzystać z terapii skojarzonej, czyli połączenia terapii Cavi Lipo z lipolizą. Cavi Lipo jest nowoczesną metodą miejscowego, nieinwazyjnego odchudzania. Jest to urządzenie, które usuwa nadmiar tkanki tłuszczowej za pomocą kawitacji ultradźwiękowej. Co to oznacza? Kawitacja ultradźwiękowa jest zjawiskiem fizycznym, podczas którego tłuszcz zostaje rozpuszczony i wydalony z komórek tłuszczowych. Brzmi poważnie, ale jest to zabieg całkowicie bezpieczny dla organizmu, a połączony z lipolizą (czyli z podawaniem substancji lipolitycznej w miejsce nadmiaru tłuszczu) daje jeszcze lepsze efekty wysmuklenia sylwetki. Substancja lipolityczna bardzo szybko przenika do wnętrza komórek i powoduje rozerwanie się błon komórek tłuszczowych. Pożądane rezultaty uzyskamy po serii 6 zabiegów Cavi Lipo i 4 lipolizy. Cellulitu możemy pozbyć się później wybierając serię zabiegów endermologii, albo – jeszcze skuteczniejszą – karboksyterapię.

 

Przejdźmy do motylków. Nazwa wydaje się sympatyczna, ale to prawdziwa zmora kobiet, które przeszły terapię odchudzającą, lub po prostu mają nieco więcej lat. Motylki to po prostu nadmiar wiotkiej skóry (tkanka tłuszczowa oraz sama skóra) zwisającej z ramion, która bardzo nieestetycznie prezentuje się, kiedy zakładamy bluzki z krótszym rękawem. Podobnie, jak w przypadku bryczesów, na motylki nie skutkują ćwiczenia ani zdrowe odżywianie. To problem skórny. Jeśli dominuje nadmiar tkanki tłuszczowej, to, podobnie, jak w poprzednim wypadku, pomocna będzie lipoliza. Natomiast by ujędrnić wiotką skórę, warto sięgnąć po rozwiązania takie, jak radiofrekwencja, mezoterapia, karboksyterapia, czy będący hitem tego roku zabieg oparty na cenionej technologii HIFU, Ulverin. Zabiegi Ulverin dzięki skoncentrowanej wiązce ultradźwięków o wysokiej intensywności w sposób skuteczny, bezpieczny powodują lokalne uszkodzenia cieplne ,dzięki którym dochodzi do procesów naprawczych w tkankach. Energia wysyłana do głębszych struktur skóry koncentruje się dokładnie na docelowej głębokości w zależności od zastosowanego do zabiegu kartridża. Działanie odbywa się nie tylko na kolagen i elastynę, ale również na tkankę włóknisto – mięśniową. Pierwsze efekty widoczne są bezpośrednio po zabiegu!

 

Jak widać, te uporczywe defekty da się zwalczyć! Wymagana jest jedynie systematyczność i odpowiednie dobranie kuracji indywidualnie do przypadku. Ważne też, by trafić do doświadczonego lekarza, który nieodpowiednio dobranym preparatem lub formą kuracji nie pogorszy stanu naszej skóry i nie pozostawi powikłań.

 

Źródło: http://urszulabrumer.pl/

 

 

+Dodaj komentarz