poniedziałek, 16 września 2019
Miło Cię widzieć!

ROMANTYK W EPOCE NIEMIŁOŚCI

niemiloscCzłowiek o romantycznej duszy, delikatnym, ukwieconym wnętrzu ,hołdujący czystym zasadom współżycia partnerskiego, nacechowany wiarą w miłość jest po prostu niemodny i zwany słabym.
Zastanawia mnie, dlaczego nasze społeczeństwo tak cywilizowane ,wykształcone wypiera z życia wartości największe na rzecz pędu za pieniądzem, i zatraca się bez pamięci w samo umiłowaniu  pnąc się po szczeblach często wątpliwej kariery. Zamyka oczy i uszy na drugiego człowieka, a co gorsza na siebie samego też. Niewygodnym, a nawet niebezpiecznym jest mieć uczucia wyższe tzw. sumienie i serce.

Przecież miłość w życiu człowieka jest solą ,która nadaje smak przeżywanym chwilom i latom. Kochając zaznaczamy swój byt  na tym ziemskim padole. Nie każdy z nas wpisze się w dzieje ludzkości jako geniusz w danej dziedzinie, a uczciwy, pełen miłości związek z drugim człowiekiem zapewni nam ślad istnienia. Będziemy mogli po latach karmić się wzajemnie szeregiem wspólnych wspomnień. Nie będziemy skazani gdy uroda i siły odejdą na samotne oglądanie trofeów zawodowych i rozpamiętywanie dla kogo mogła by być ta druga filiżanka herbaty.


Wielu ludzi głowi się nad definicją miłości, a wszyscy raczej są zgodni, że miłość to nie tylko chwilowa fascynacja drugą osobą ,zauroczenie, któremu towarzyszy przyśpieszone bicie serca. Miłość jest sztuką, a więc wymaga wiedzy i wysiłku. Nie jest tylko przyjemnym uczuciem, którego zaznanie jest sprawą przypadku, czymś co może się człowiekowi przydarzyć gdy ma szczęście.
I może tu tkwi odpowiedź? Boimy się tego wysiłku, choć na innych płaszczyznach przenosimy góry. Człowiek to otwarta i niezapisana karta w księdze żywota, więc trudniej go pojąć niż pierwszy lepszy program komputerowy.

Pragnienie miłości jest na pewno odwieczne i bardzo silne. Problem jednak  w tym, że wielu ludzi pragnie bardziej być obiektem miłości – być kochanym niż kochać.


Miłość to rodzaj wiary – religii, nastawienie wobec życia i otaczającej człowieka rzeczywistości. To rodzaj psychicznej atmosfery jaką powinniśmy wokół siebie kreować. To sposób na życie.  W dzisiejszym świecie brakuje miejsca na inne działania jak pogoń za „stołkiem”, ekstra  chatą ,modnym ciuchem czy wypasionym samochodem, i jeszcze dobrze by było gdyby doszły do tego egzotyczne wczasy. Gdy rachunek bankowy pomnaża zera wydaje nam się, że wraz z nim wzrasta nasza wartość i poziom szczęścia. To cudownie gdy finanse rosną, gorzej jak wraz z ich pomnażaniem maleje nasze „serce”.

 

Miłość jest aktywnym, czynnym stosunkiem do życia. Pragnieniem by zmieniać świat i w ten sposób służyć innym, a więc sobie także. Po przez” dawanie siebie” opisujemy w księdze swojego bytowania jakość własnego człowieczeństwa. Aktywny charakter miłości , oprócz dawania to troska i poczucie odpowiedzialności wobec drugiej osoby. Zawsze jednak powinna być zachowana właściwa proporcja między rozumnie pojętym egoizmem i poświęceniem dla innych. Kochać to nie znaczy zapominać o sobie, to nie znaczy brać tylko dla siebie.


Poznać siebie, by przez siebie poznawać innych i akceptować osobowość drugiego człowieka. To  chyba podstawowe elementy w odkrywaniu sztuki miłości. Choć uczucie to jest intymne, rządzi się znanymi prawami, które warto poznać i przeanalizować. Nigdy nie jest za póżno , by wyjść ze skóry Midasa i uniknąć spieniężenia naszego serca. Warto również przeanalizować swoje stany emocjonalne i zadać sobie pytanie , na ile pragnienie miłości jest tożsame z lękiem przed samotnością.

 

Obserwacja otoczenia prowadzi mnie do wniosku, że wiele związków uczuciowych opiera się właśnie na lęku. Pośpieszne poszukiwanie partnera i bezrefleksyjna akceptacja, potem decyzja o wspólnym życiu – to wszystko aby nie zostać w samotności do końca swoich dni. Ludzie nawet w związkach małżeńskich są samotni we dwoje, bo zabrakło im solidnej podstawy do bycia razem.
Nasze życie w ciągłym biegu i na obrotach, często ponad siły, wyjaławia nas z refleksji i chwil pozwalających oczyścić  się z kurzu zalegającego na duszy, błota z którego ciężko wyodrębnić dobro i zło. W wolnym czasie, po „ robocie” szybkie spotkania po łebku, głośne dyskoteki, wyścigi modowo-zakupowe w galeriach handlowych i portale społecznościowe lub randkowe. Na skutek liberalizacji życia praktyki ,które kiedyś uważano za perwersyjne są na porządku dziennym, stają się coraz bardziej dominującym trendem. Ogromny odsetek ludzi żyje tylko na zewnątrz siebie, a wgląd do wnętrza uznaje za porażkę i słabość osobowości.

 

niemilosc2

Pełnia miłości w udanym związku to przyjaźń  i wspólnota psychiczna, zrozumienie inności drugiego człowieka i zaakceptowanie jej, wspólne przeżywanie sytuacji kryzysowych, okazywanie życzliwości, cierpliwości, wychodzenie naprzeciw potrzebom partnera i kompromis. Jak to się ma do sytuacji, gdzie współczesna kobieta ocenia partnera po jego możliwościach finansowych, drwi z jego ułomności i odbiera mu całą jego męskość bezczelnie afiszując się swą niezależnością. Co  dzieje się wśród Panów? Jaką wartością jest dla nich kobieta? Często to kawałek „ mięsa” do zdobycia, jego trofeum, a nie istota czująca, co gorsza z własnym rozumem. Jak ma się w tym połapać ktoś z poza machiny sukcesu za wszelką cenę (obojętnie na jakiej płaszczyżnie ),patrzący na świat okiem nieskażonym mamoną, poszukujący prawdy w relacjach międzyludzkich i otwarty na innych bezinteresownie. Najprawdopodobniej zostanie zmiażdżony przez potwora, który opętał swym złudnym blaskiem współczesne społeczeństwo.

 

Miłość, aby była trwała, nie może być żywiołową improwizacją, takie uczucie to zadanie życiowe, które zmienia się wraz z wiekiem partnerów, warunkami życia – założeniem i powiększeniem rodziny.

 

Niestety, MIŁOŚĆ została sprowadzona tylko do słowa, a ono wyświechtane i permanentnie nadużywane straciło na wartości.
„Romantyczny” człowiek dziś odbiega tak mocno od pierworodnego znaczenia tego słowa jak my od małpy. Ten, który zachował cechy osobnika kierującego się uczuciem i głosem duszy nie owładniętej ociemniałością jest jak Syzyf. Jeden okrzyk miłości nie wzniesie się nad wrzask tłumów.

 

Trudne życie ma człowiek tak pięknie odmienny od ogółu. Nie wznosi pałaców, nie buduje twierdzy, składa kamyk po kamyku na kupkę swojego małego szczęścia, a gdy przyjdzie olbrzym rzeczywistości i zburzy jego trud, zaczyna cierpliwie od nowa, wierząc swym czystym sercem w wartość tej pracy.
Brakuje ludzi, którzy twardo stąpając po ziemi kochali nad życie, dziś życie twardo depcze kochających

 

AUT. Barbara Poniatowska

Oceń ten artykuł
(58 głosów)