Artykuły filtrowane wg daty: czerwca 2015 - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka Artykuły filtrowane wg daty: czerwca 2015 - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka
Artykuły filtrowane wg daty: czerwca 2015

plan naprawczySalon urody jest jak żywy organizm, utrzymanie go w dobrej kondycji wymaga ciągłych starań, reagowania na ogólne branżowe trendy oraz zmiany zachodzące w lokalnym otoczeniu. Niepokojące sygnały powinny skłaniać dobrego menedżera do przemyśleń i wprowadzania ulepszeń. Czasem wystarczy przeoczyć moment zmian, by stracić cennych klientów. Innym razem kryzys dotyka całą branżę i wtedy należy walczyć o utrzymanie klientów i wzmocnienie swojej pozycji rynkowej.

 

Z całą pewnością regularna analiza sytuacji salonu jest niezbędna. A konieczna wtedy, gdy zauważamy spadek wpływów. Nie należy popaść w panikę lub rezygnację, warto natomiast dokładnie przyjrzeć się wszystkim obszarom naszej działalności i samodzielnie poszukać przyczyny niepowodzenia. Szczegółowa analiza pomoże nam wprowadzić niezbędne zmiany, albo w odpowiednim momencie poszukać pomocy z zewnątrz.

 

Więcej o planie naprawczym i analizie pracy salonu można dowiedzieć się z nowej lekcji Akademii Versum. Materiał opracowała Agnieszka Kühl, wieloletni ekspert i coach branży beauty.

 

 

Lekcja dostępna pod adresem: http://www.akademiaversum.pl/plan-naprawczy-w-salonie-urody/2/

 

cw kosmetycznyCzęsto bywa tak, że nie wiemy jak zainteresować swoich klientów ofertą salonu kosmetycznego, salonu fryzjerskiego, Spa, internetowej drogerii, przychodni, gabinetu stomatologicznego czy instytutu medycyny estetycznej.

Co sprawia, że klienci korzystają z oferty konkurencji? W jaki sposób zainteresować ich swoimi usługami i produktami?

Wielu z nas popełnia błąd już na samym początku. Kopiując mało ciekawy tekst konkurencji lub wklejając na stronę materiał nadesłany przez producenta, który to istnieje już również na kilkudziesięciu innych stronach. Niektórzy nie mając doświadczenia piszą czasem  kilka zawiłych dla czytelnika zdań, myśląc, że tyle wystarczy.

 

Jeśli chcesz zainteresować materiałem czytelnika, jeśli poszukujesz klienta to z pewnością warto wybrać rozwiązania, które przyniosą Ci korzyść.

Właścicielom biznesu kosmetycznego i posiadaczom stron internetowych podpowiemy, że odpowiedni, nie publikowany nigdzie wcześniej tekst internetowy sprawia, że Twoja strona zaczyna się naturalnie pozycjonować.

 

Potrzebujesz tematycznego tekstu z branży urodowej? My już odnaleźliśmy swój sposób na doskonały tekst:

  • ogrom naszej pasji,
  • odpowiednią ilość kosmetycznej informacji,
  • sporą dawkę  ciekawości i zainteresowania,
  • szczyptę słów kluczowych.

Dzięki temu, że tworzenie tekstów jest naszą pasją gwarantujemy oryginalne i ciekawe materiały. A ponad 5 letnie doświadczenie w branży beauty marketingu sprawia, że pisanie jest dla nas przyjemnością.

Z niekłamaną przyjemnością napiszemy dla Ciebie artykuł kosmetyczny na bloga, portal czy stronę internetową. Przygotujemy informację prasową, wpisy na portale społecznościowe. Możemy również stworzyć opisy kosmetyków i zabiegów, napisać ich recenzję.


Jakim tekstem możemy uszczęśliwić Twój biznes kosmetyczny?


Źródło: www.trustedcosmetics.pl

 

 

e-papierosyElektroniczne papierosy zyskują coraz większą popularność na rynku. Wpływa to na zmniejszenie sprzedaży standardowych wyrobów tytoniowych. Spowodowane jest to z jednej strony kwestią zdrowotną, z drugiej jednak panującą modą, głównie wśród młodych. Trudno jednoznacznie określić wpływ stosowania e-papierosów na nasz organizm.

 

Na całym świecie liczba palaczy sięga około 1,1 mld osób, przy czym prognozy wskazują wzrost tej wartości do 1,6 mld w 2030r. Choroby wywoływane paleniem rocznie doprowadzają do śmierci 6 mln osób.  Znaczna ilość substancji szkodliwych (ok. 4 tysiące) znajdujących się w dymie tytoniowym niekorzystnie wpływa na nasz organizm. W konsekwencji przyczyniają się one do zwiększonego prawdopodobieństwa rozwoju wielu schorzeń, w tym nowotworów, chorób sercowo-naczyniowych czy dróg oddechowych. Ponadto, palenie uznaje się jako główny czynnik doprowadzający do rozwoju przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.

 

Elektroniczny kontra standardowy

Z tego powodu poszukuje się alternatywnych metod palenia, zmniejszających negatywne skutki zdrowotne. Przykładem takiego zastosowania są elektroniczne papierosy. Stanowią one urządzenia generujące aerozol zawierający nikotynę oraz substancje smakowe. W swoim składzie zawierają jedynie określone substancje: nikotyna w odpowiednim stężeniu (lub papierosy beznikotynowe), substancje smakowe oraz substancje wykorzystywane w generowaniu aerozolu (glikol polipropylenowy lub gliceryna roślinna). Umożliwia to zmniejszenie ekspozycji na niebezpieczne substancje zawarte w dymie tytoniowym (m.in. aldehydy, benzo-a-piren, nitrozaminy, PAH), a tym samym ograniczyć ryzyko rozwoju niekorzystnych zmian w organizmie. Palenie e-papierosów staje się coraz bardziej popularne. Już dziś szacuje się wartość tego rynku na ponad 3 mld zł w Polsce. Coraz szybciej rośnie również liczba ich użytkowników. Elektronicznych papierosów używają coraz młodsi, ponieważ panuje przekonanie o braku skutków ubocznych ich stosowania.

 

Dwie strony medalu

Trudno zdecydowanie określić wpływ elektronicznych papierosów na nasz organizm. Dane literaturowe pokazują zarówno korzyści wynikające z ich stosowania w porównaniu do standardowych wyrobów tytoniowych jak i skutki uboczne. Ponadto nie mamy danych odnośnie długoterminowych skutków ich stosowania.

W przypadku korzyści powiązanych z przejściem od standardowych do elektronicznych papierosów, które zostały opisane w literaturze możemy wymienić przede wszystkim ograniczenie ilości wypalanych papierosów dziennie, a nawet całkowite rzucenie palenia. Ponadto, naukowcy opisali korzystny wpływ na ogólne samopoczucie: lepsze oddychanie, polepszenie sprawności fizycznej i kondycji, lepszy sen, zmniejszenie ogólnego zmęczenia czy lepszy apatyt.

Z drugiej jednak strony, literatura zawiera wiele publikacji naukowych odnoszących się do niekorzystnego wpływu e-papierosów na nasz organizm, zarówno przy czynnej jak i biernej ekspozycji na aerozol. Badania toksykologiczne przeprowadzone z użyciem tych urządzeń wykazały, iż w dymie wpychanym przez palaczy znajduje się wysokie stężenie wolnych rodników, które doprowadzają do peroksydacji składników komórkowych. Pojawienie się takich cząsteczek w drogach oddechowych doprowadza do zaburzenia równowagi oksydacyjno-antyoksydacyjnej organizmu. Powoduje to uruchomienie odpowiedzi zapalnej przyczyniającej się do uszkodzenia komórek strukturalnych dróg oddechowych oraz zmniejszeniem możliwości przepływu powietrza poprzez zwężenie światła oskrzeli. Ponadto, naukowcy zanotowali obecność metali ciężkich i silikonów, m.in. nikiel, molibden, miedź ołów, magnez czy chrom. Podgrzewanie glikolu propylenowego czy gliceryny działa drażniąco na układ oddechowy, doprowadzając do pojawienia się kaszlu i uczucia suchości. 

 

Źródło: http://biotechnologia.pl/

 

lato3spLato stało się faktem. Cieplejsze kurtki wylądowały na dnie szafy, słupki rtęci poszły w górę, a my jesteśmy już jedną nogą na zaplanowanych urlopach, wypełnionych sportami, kąpielami, opalenizną i błogim lenistwem. Częściej przebywamy na świeżym powietrzu, zaczynamy coraz lżej się ubierać i odsłaniać większe partie ciała. Nie zapominajmy jednak, że pogoda w tym czasie może niekorzystnie wpływać na naszą skórę, a nawet i zdrowie. Jak sprawić, by ich kondycja dorównywała samopoczuciu? Oto 3 sprawdzone sposoby.

1. Zacznij od dobrych nawyków
Szkodliwe działanie upałów i silnego nasłonecznienia nie dotyczy tylko pobytu w ciepłych krajach. Negatywne skutki promieniowania ultrafioletowego, suchego powietrza, wysokich temperatur i odwodnienia często występują także w Polsce. Jak możemy im zapobiec i dlaczego to takie ważne?

Latem nasza skóra potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Długie przebywanie na słońcu i kąpiele w zbyt słonych wodach powodują, że staje się ona wysuszona, ziemista, ulega uszkodzeniom, traci swój blask. Jej regeneracja to nie tylko wizyty w gabinecie, możemy o nią zadbać również we własnym zakresie. W ciągu upalnego dnia warto stosować mgiełki do twarzy z wodą termalną, a na noc nakładać kremy nawilżające. Pomaga też spożywanie owoców sezonowych – arbuzów, truskawek – zawierających dużo wody i antyoksydantów, które dobrze wpływają na naszą skórę – wyjaśnia Róża Detmer, Kosmetolog z gabinetu medycyny estetycznej Qclinique w Warszawie.

Dodatkowo, przy wyjątkowo wysokich temperaturach lepiej odłożyć wysiłek fizyczny na chłodniejsze dni. Niezwykle istotną kwestią jest ciągłe uzupełnianie płynów – zaleca się pić minimum 2 litry wody na dzień, a w przypadku uprawiania sportu zdecydowanie więcej. Rozwiązania te nie są trudne ani kosztowne, zaś regularnie stosowane zwiększają ochronę naszego organizmu.

2. Aby słońce pozostało przyjacielem Twojej skóry
Dla wielu osób lato jest doskonałą okazją do skorzystania z kąpieli słonecznych i możliwości nabrania opalenizny. Trudno się temu dziwić – taki sposób spędzania czasu pobudza wytwarzanie endorfin, co powoduje polepszenie nastroju, stymuluje produkcję witaminy D3, poprawiającej stan kości, nadaje ciału ładny, brązowy kolor. Jednak zbyt duża dawka promieniowania słonecznego może przerodzić się w bolesne i przykre konsekwencje, takie jak fotostarzenie, oparzenia i rumienie, pojawienie się zaskórniaków, przebarwienia, szorstkość i grubość skóry oraz utrata jej jędrności.

Aby nie przekroczyć tej granicy, dobrze jest zaopatrzyć się w filtry fizyczne (mineralne) i chemiczne, a także nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV. Ponadto, warto zachować ostrożność podczas opalania między godzinami 10:00 a 15:00 oraz wypoczywać w miejscu z dostępem do cienia i możliwością ochłodzenia się wodą. W dbaniu o skórę w okresie letnim pomaga również medycyna estetyczna.

Opalenizna i częsty kontakt ze słońcem niestety wykluczają niektóre zabiegi lato3sp1przeciwstarzeniowe z zakresu medycyny estetycznej. Istnieją jednak takie, które pielęgnują naszą skórę, a nie kolidują z panującymi warunkami pogodowymi, jak choćby oxybrazja – polegająca na złuszczaniu martwych komórek naskórka za pomocą aplikowanego pod ciśnieniem strumienia soli fizjologicznej, pielęgnacyjne zabiegi manualne z wykorzystaniem silnie nawilżających składników, np. kwasu hialuronowego, czy też działający przeciwstarzeniowo termolifting. Skóra poddawana ujędrniającym falom radiowym również pozostaje bezpieczna w tym okresie – wymienia Róża Detmer.

3. Idealne ciało na idealną okazję
Duża ilość słońca i wysoka temperatura skłaniają nas do odkrywania dużych partii ciała. Nic więc dziwnego, że w czasie, gdy króluje lato – w gabinetach medycyny estetycznej królują zabiegi pielęgnacyjne, poprawiające stan tego, co pokazywane: manicure i pedicure (na dłonie i stopy), kriolipoliza, kawitacja ultradźwiękowa (wyszczuplające), radiofrekwencja, endermologia LPG (ujędrniające). Jednak postępy kuracji nierzadko wymagają czasu, dlatego w przypadku planowanego wyjazdu warto rozpocząć je odpowiednio wcześniej.

W okresie letnim największym zainteresowaniem cieszą się zabiegi poprawiające sylwetkę i redukujące cellulit. Podczas przystępowania do nich należy pamiętać, że zmiany mogą pojawić się dopiero po 4 tygodniach. Kuracją stosowaną przed samym wyjazdem jest Body Wrapping, m. in. przygotowujący ciało do kąpieli słonecznych. Polega on na wykonaniu peelingu całego ciała, następnie nałożeniu odpowiedniego serum i maski i doprowadzenia do zjawiska okluzji przy użyciu koca elektrycznego. Działanie to sprawia, że ciało zaczyna lepiej wchłaniać preparaty – tłumaczy ekspertka Qclinique.

Same zabiegi wyszczuplające nie dadzą gwarancji długotrwałego utrzymania uzyskanych wyników. W parze z regularnością kuracji powinno iść uprawianie sportu, który przyspieszy metabolizm i spalanie tkanki tłuszczowej. Przestrzeganie zdrowej diety i picie odpowiedniej ilości wody dodatkowo pomogą w osiągnięciu rezultatów. Zachowanie odpowiednich proporcji między tymi czynnościami pozwoli cieszyć się zdrowiem i piękną sylwetką nie tylko w okresie lata, ale i przez cały rok.

 

 

 

cholesterolZawał serca (martwica mięśnia sercowego spowodowana jego niedokrwieniem) nie zawsze oznacza wyrok śmierci, zwykle jest to koniec naszego codziennego życia, pełnego starych przyzwyczajeń i nawyków. Niestety często zaniedbania mają decydujący wpływ na nasze życie. Dlaczego?

 

Życie po zawale

W natłoku codziennych obowiązków często lekceważymy sygnały naszego własnego ciała zapominając, że to właśnie zdrowie stanowi naszą najcenniejszą wartość. Życie po zawale to długotrwały proces przystosowywania się do nowych reguł gry. Zawałowcy nie mają wyboru, muszą przejąć kontrolę nad każdą dziedziną swojego życia w taki sposób, aby nie doprowadzić do kolejnego ataku. Dokładność podejmowanych decyzji powinna dotyczyć również podróży, które dzisiaj mogą stanowić barierę nie do pokonania. W przypadku wyjazdów nie tylko cel podróży ma znaczenie (nagła zmiana warunków klimatycznych może prowadzić do zaostrzenia objawów), ale także rodzaj środka komunikacji, który wybieramy.

 

Jazda samochodem – kiedy to możliwe?

W pierwszych tygodniach po zawale serca zwyczajna czynność jaką do tej pory było prowadzenie samochodu stanowi ogromny problem. Oczywiście, podróżowanie w roli pasażera dozwolone jest niemal od razu, jednak z uwzględnieniem przerw po każdych 90 minutach w pozycji siedzącej. Długotrwałe podróże mogą przyczynić się do osłabienia organizmu. Prosta gimnastyka (wyciąganie i krzyżowanie nóg co kilkanaście minut), picie dużej ilości wody czy w ostateczności stosowanie środków przeciwkrzepliwych mogą znacząco ułatwić podróż wszystkim zawałowcom.

 

Samodzielna jazda samochodem to przede wszystkim umiar i zdrowy rozsądek. Indywidualną sprawą każdego pacjenta jest moment, w którym po raz pierwszy po zawale usiądzie w fotelu kierowcy. Należy z dużą odpowiedzialnością podchodzić do nawet najdrobniejszych sygnałów własnego organizmu – kilka przystanków na drodze nie powinno stanowić problemu, gdy w grę wchodzi nasze życie.

 

Czy można podróżować samolotem?

Największe i zarazem najtrudniejsze wyzwanie dla zawałowców stanowią kilkugodzinne loty samolotem. Jakakolwiek podróż wiąże się z unieruchomieniem w pozycji siedzącej czy stresem, w przypadku lotów dochodzi również do gwałtownych zmian ciśnienia. Zamknięta kabina samolotu przyczynia się do zmniejszenia stężenia tlenu w wydychanych powietrzu co nie służy zawałowcom. Dodatkowo bardzo mała wilgotność sprzyja odwodnieniu organizmu.

 

Za kardiologiczne przeciwwskazanie uznaje się zawał przebyty 7 – 10 dni przed podróżą. W późniejszym czasie warto na bieżąco monitorować kondycję swojego serca i dla bezpieczeństwa przed każdą planowaną podróżą zaczerpnąć porady u lekarza prowadzącego. Pamiętajmy o zachowaniu podstawowych środków ostrożności – zabraniu zażywanych leków, nawadnianiu organizmu oraz częstym poruszaniu się. Tak naprawdę, dopiero 3 lata po przebytym zawale możemy spokojnie wsiąść do samolotu zapominając o wcześniejszych przeciwwskazaniach!

 

Na wszelki wypadek!

Warto przed każdą podróżą zadbać o wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły. Przed wyjazdem sprawdź najbliższe szpitale, zabierz ze sobą niezbędne dokumenty (np.: kserokopię karty informacyjnej ze szpitala), zapas leków, a przede wszystkim zdrowy rozsądek. Druga szansa może już nie nastąpić!

 

Pamiętaj! Lepiej zapobiegać niż leczyć. Zawał serca odbiera radość z codzienności, a by go uniknąć wystarczą niejednokrotnie zmiany na zaledwie 3 płaszczyznach naszego życia – zdrowe odżywanie, aktywność fizyczna na co dzień oraz regularne badania! Systematyczność, umiar i odpowiedzialność to gwarancja dobrej przyszłości. Bardzo często przyczyną zawałów jest bagatelizowany, zbyt wysoki poziom cholesterolu (LDL) we krwi. Dlatego co najmniej raz w roku rób badania i kontroluj go.

 

 Źródło: http://www.mamdobrycholesterol.pl

 

 

Zawał serca (martwica mięśnia sercowego spowodowana jego niedokrwieniem) nie zawsze oznacza wyrok śmierci, zwykle jest to koniec naszego codziennego życia, pełnego starych przyzwyczajeń i nawyków. Niestety często zaniedbania mają decydujący wpływ na nasze życie. Dlaczego?

 

Życie po zawale

W natłoku codziennych obowiązków często lekceważymy sygnały naszego własnego ciała zapominając, że to właśnie zdrowie stanowi naszą najcenniejszą wartość. Życie po zawale to długotrwały proces przystosowywania się do nowych reguł gry. Zawałowcy nie mają wyboru, muszą przejąć kontrolę nad każdą dziedziną swojego życia w taki sposób, aby nie doprowadzić do kolejnego ataku. Dokładność podejmowanych decyzji powinna dotyczyć również podróży, które dzisiaj mogą stanowić barierę nie do pokonania. W przypadku wyjazdów nie tylko cel podróży ma znaczenie (nagła zmiana warunków klimatycznych może prowadzić do zaostrzenia objawów), ale także rodzaj środka komunikacji, który wybieramy.

 

Jazda samochodem – kiedy to możliwe?

W pierwszych tygodniach po zawale serca zwyczajna czynność jaką do tej pory było prowadzenie samochodu stanowi ogromny problem. Oczywiście, podróżowanie w roli pasażera dozwolone jest niemal od razu, jednak z uwzględnieniem przerw po każdych 90 minutach w pozycji siedzącej. Długotrwałe podróże mogą przyczynić się do osłabienia organizmu. Prosta gimnastyka (wyciąganie i krzyżowanie nóg co kilkanaście minut), picie dużej ilości wody czy w ostateczności stosowanie środków przeciwkrzepliwych mogą znacząco ułatwić podróż wszystkim zawałowcom.

 

Samodzielna jazda samochodem to przede wszystkim umiar i zdrowy rozsądek. Indywidualną sprawą każdego pacjenta jest moment, w którym po raz pierwszy po zawale usiądzie w fotelu kierowcy. Należy z dużą odpowiedzialnością podchodzić do nawet najdrobniejszych sygnałów własnego organizmu – kilka przystanków na drodze nie powinno stanowić problemu, gdy w grę wchodzi nasze życie.

 

Czy można podróżować samolotem?

Największe i zarazem najtrudniejsze wyzwanie dla zawałowców stanowią kilkugodzinne loty samolotem. Jakakolwiek podróż wiąże się z unieruchomieniem w pozycji siedzącej czy stresem, w przypadku lotów dochodzi również do gwałtownych zmian ciśnienia. Zamknięta kabina samolotu  przyczynia się do zmniejszenia stężenia tlenu w wydychanych powietrzu co nie służy zawałowcom. Dodatkowo bardzo mała wilgotność sprzyja odwodnieniu organizmu.

Za kardiologiczne przeciwwskazanie uznaje się zawał przebyty 7 – 10 dni przed podróżą. W późniejszym czasie warto na bieżąco monitorować kondycję swojego serca i dla bezpieczeństwa przed każdą planowaną podróżą zaczerpnąć porady u lekarza prowadzącego. Pamiętajmy o zachowaniu podstawowych środków ostrożności – zabraniu zażywanych leków, nawadnianiu organizmu oraz częstym poruszaniu się. Tak naprawdę, dopiero 3 lata po przebytym zawale możemy spokojnie wsiąść do samolotu zapominając o wcześniejszych przeciwwskazaniach!

 

Na wszelki wypadek!

Warto przed każdą podróżą zadbać o wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły. Przed wyjazdem sprawdź najbliższe szpitale, zabierz ze sobą niezbędne dokumenty (np.: kserokopię karty informacyjnej ze szpitala), zapas leków, a przede wszystkim zdrowy rozsądek. Druga szansa może już nie nastąpić!

 

Pamiętaj! Lepiej zapobiegać niż leczyć. Zawał serca odbiera radość z codzienności, a by go uniknąć wystarczą niejednokrotnie zmiany na zaledwie 3 płaszczyznach naszego życia – zdrowe odżywanie, aktywność fizyczna na co dzień oraz regularne badania! Systematyczność, umiar i odpowiedzialność to gwarancja dobrej przyszłości. Bardzo często przyczyną zawałów jest bagatelizowany, zbyt wysoki poziom cholesterolu (LDL) we krwi. Dlatego co najmniej raz w roku rób badania i kontroluj go.

zapr szkolenieBezpłatne szkolenia są dostępne dla każdego pracownika salonu pielęgnacji urody, który zechce przystąpić do Ogólnopolskiego Programu Edukacyjnego „Derma Friendly – W trosce o skórę”. W 18 szkoleniach zorganizowanych od czerwca 2013 roku wzięło udział 642 specjalistów z 358 salonów urody mieszczących się w 135 miejscowościach! Najbliższe szkolenie odbędzie się 29 czerwca w Katowicach. ZAPISY przyjmowane są pod adresem: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Czym jest Derma Friendly i dlaczego warto wziąć udział w szkoleniu

Program „Derma Friendly – W trosce o skórę” skierowany jest do pracowników salonów pielęgnacji urody m.in.: kosmetyczek i fryzjerów. Udział w jednodniowym szkoleniu to szansa na podniesienie ważnych w branży kwalifikacji. Uczestnicy otrzymują szeroką wiedzę na temat najczęściej występujących schorzeń dermatologicznych (alergie kontaktowe, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, trądzik czy grzybice skóry) oraz dowiadują się, w jaki sposób rozmawiać z klientami, którzy mają widoczne objawy chorobowe na skórze.

 

Wykłady prowadzone są przez wykwalifikowanych specjalistów: dermatologów i psychologów. Proponowana tematyka warsztatów obejmuje następujące obszary: prawdy i mity na temat chorób skóry, właściwa pielęgnacja skóry zmienionej dermatologicznie, aspekt psychologiczny chorób skóry oraz warsztaty dotyczące komunikacji z klientami. O wysoki poziom merytoryczny szkoleń dba Polskie Towarzystwo Dermatologiczne, które jest partnerem programu.

 

Salony, których pracownicy wezmą udział w szkoleniu, otrzymają Certyfikat „Derma Friendly – W trosce o skórę” oraz specjalne oznaczenie z logo programu. Każdy uczestnik szkolenia uzyska także imienny certyfikat potwierdzający zdobytą wiedzę i umiejętności. Dodatkowo adres salonu zostanie umieszczony na platformie edukacyjnej http://dermafriendly.pl/.

 

Tworzymy mapę miejsc Derma Friendly

Celem, który przyświeca idei ogólnopolskiego programu „Derma Friendly - W trosce o skórę” jest budowanie społeczeństwa przyjaznego osobom cierpiącym na łuszczycę, walka ze stereotypami dotyczącymi chorób skóry oraz poprawianie dostępu do usług pielęgnacji urody dla osób chorych dermatologicznie. Dlatego w ramach programu podejmowana jest stała współpraca z organizacjami pacjentów reprezentowanymi przez Unię Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę – także partnera programu.

– Osoby chore, pomimo tego, że łuszczyca nie jest zaraźliwa, bywają odtrącone i czują się pozostawione same sobie. Niejednokrotnie zdarzało się, że łuszczycy byli źle potraktowani, a wręcz wypraszani z salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Tej niesprawiedliwej dyskryminacji przeciwdziała utworzona sieć miejsc, gdzie osoby chore mogą otrzymać fachową pomoc – wyjaśnia Dagmara Samselska, przewodnicząca Unii.

 

Wszystkie salony, których pracownicy wzięli udział w szkoleniu, znalazły się na wirtualnej mapie salonów urody przyjaznych osobom chorym dermatologicznie. Jest to jeden z najważniejszych elementów platformy edukacyjnej http://dermafriendly.pl/ będącej kompendium wiedzy na temat schorzeń skóry, zawierającej bazę poradni dermatologicznych i stowarzyszeń pacjentów. To właśnie tutaj za pomocą wyszukiwarki po wpisaniu nazwy miejscowości można odnaleźć szczegółowe dane dotyczące salonu wraz z imieniem i nazwiskiem osoby przeszkolonej.

 

Program został doceniony przez branżę kosmetyczną i fryzjerską. Patronat medialny objęły portale internetowe: Kosmetologia.com.pl, Polska Kosmetyka i Kosmetologia, Fryzjerzy.com, eKosmetyczki.pl, Wyczesany LOOK, Ambasada Kosmetyczna, Twoja Podologia oraz Trusted Cosmetics.

 

Dbamy o komfort uczestników szkolenia i wysoką jakość programu, dlatego liczba miejsc na szkoleniach jest ograniczona. O zakwalifikowaniu decyduje kolejność zgłoszeń, więc nie należy czekać, bo… warto być Derma Friendly!

 

Zapisy na szkolenie w Katowicach przyjmowane są pod adresem: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . W treści maila prosimy o podanie imienia i nazwiska oraz telefonu kontaktowego zgłaszającej się na szkolenie osoby oraz nazwy i adresu salonu, który uczestnik będzie reprezentować podczas szkolenia.

 

Więcej informacji:

Anna Redel – Koordynator Programu „Derma Friendly – w trosce o skórę” tel. 795 520 923

 

social mediaFacebook to bez wątpienia najpopularniejszy kanał social media w Polsce, ale czy jedyny, który może skutecznie promować usługi salonu urody? A co z takimi kanałami jak Instagram, Pinterest, czy YouTube?

Komunikacja wizualna w Internecie nabiera coraz większego znaczenia, bo odbiorcy wolą oglądać zdjęcia i filmy niż czytać teksty. Warto mieć to na uwadze i zadbać o to, by klienci salonu mieli ciągły dostęp do oferty właśnie poprzez komunikację w social media.

Jak stworzyć profil salonu w serwisie Instagram, czy YouTube oraz jakie treści publikować, by zwiększyć widoczność? Zajrzyj do nowej lekcji Akademii Versum. Znajdziesz tam wiele cennych wskazówek.

Specjalnie dla Akademii Versum materiał opracowali specjaliści z serwisu Socjomania. Lekcja dostepna pod adresem: http://www.akademiaversum.pl/salon-w-social-media/

 

 

wyp konkW związku z tym, że mam ponad 5 letnie doświadczenie w sprzedaży, promocji i rozwoju biznesu w branży urodowej chętnie podejmuję się doradztwa również w pokrewnych dziedzinach piękna. Współpracowałam kiedyś z jedną z firm, której doradzałam. Po kilku miesiącach działania na rynku Polskim wałaściciele pytają mnie: "co jest nie tak? Dlaczego nasz biznes nie rozwija się tak jak chcemy?"

Wymieniłam wówczas konkretnie, co i w jaki sposób należy zmienić. Odpowiedź wprawiła mnie w ogromne osłupienie: "To co napisała Pani to już wiem. Jeżeli wszystko byłoby idealnie, to rozkręcenie tego mogłaby zrobić i moja 80-letnia ciocia." W tym momencie mogę jedynie wyrazić moje zdziwienie. Firma wie, co jest nie tak i nic z tym nie robi?!

Ciężko jest rozkręcać firmę, jeśli Państwo (kiedy podpowiadam, co zmienić) zawsze mają swoją odpowiedź na moje porady, swoje wytłumaczenie sytuacji.

Doradzam, proszę o wprowadzenie zmian. A w odpowiedzi słyszę: "Ja to wiem...." W tym momencie patrzę z osłupieniem. No jak to wiesz i nie stosujesz zmian? Nie działasz, żeby to zmienić? Nie sztuką jest posiadać wiedzę co powinieneś zrobić, aby polepszyć działanie twojej firmy, zwiększyć sprzedaż, przyciągnąć więcej klientów....

Szefie, Prezesie, Właścicielu firmy kosmetycznej, sztuką jest posłuchać rad i dokonać koniecznych niezbędnych zmian, tak aby Twoja firma lepiej prosperowała!

Niestety jeśli ja wymieniam sprawy, które należy usprawnić, a w odpowiedzi słyszę: "nie ma budżetu" to myślę sobie: "a skąd ma być?" Jeśli nie chcą Państwo wprowadzić prostych rozwiązań, które przyniosą widoczny efekt.

Zależy mi na rozwoju każdej firmy i marki, z którą podejmuję współpracę. Chciałabym, aby właśnie, zarząd, managerowie firm, z którymi pracuję odnosiły sukcesy dlatego nie stoję w miejscu tylko staram się ciągle doskonalić moje umiejętności i mój warsztat.

Toteż  jeśli już obdarzą mnie Państwo zaufaniem dlaczego nie wprowadzają Państwo zmian, które proponuję? Doradztwo w branży piękna, spa, kosmetyki, medycyny estetycznej, stomatologii daje wielkie rezultaty! Tylko trzeba poświęcić troszkę czasu na wprowadzenie koniecznych zmian.

 

autor: Renata Zielezińska
Redakcja portalu TrustedCosmetics.pl

 

olej tluszczFałszowanie olejów to nic innego jak mieszanie droższych olejów z ich tańszymi odpowiednikami. Taki zabieg ma na celu obniżenie kosztów produkcji, dzięki czemu zwiększa się konkurencyjność cenowa względem uczciwych producentów. Powodem tego procederu może być również chęć zamaskowania gorszej jakości oleju niż deklarowana.

Oleje i tłuszcze roślinne stanowią ważny element w tworzeniu nowych formulacji, zarówno w przemyśle kosmetycznym jak i farmaceutycznym.  Istotne  jest, by były one w pełni zgodne ze ścisłymi standardami dotyczącymi bezpieczeństwa ich pozyskiwania i konfekcjonowania.

W ostatnich latach coraz głośniej słychać  o zjawisku fałszowania olejów i tłuszczów, które spowodowane jest głównie względami ekonomicznymi. Aby ustrzec się przed nieświadomym zakupem olejów i tłuszczów o niższej cenie lecz i niższej  jakości należy zapoznać się z metodami potwierdzania autentyczności olejów i tłuszczów.


Oleje i tłuszcze rafinowane

Głównym składnikiem surowych olejów i tłuszczów (uwodornionych olejów płynnych o zmniejszonej liczbie jodowej)  są stanowiące około 99% trójglicerydy  (TAG). Trójglicerydy składają się z trzech kwasów tłuszczowych zestryfikowanych na cząsteczce glicerolu.  Najpowszechniej występującymi kwasami  w olejach i tłuszczach roślinnych niewątpliwie jest kwas stearynowy, oleinowy, linolowy oraz linolenowy.  Do pozostałych składników, kluczowych  w określeniu jakości surowców jest frakcja niezmydlalna wolne kwasy tłuszczowe oraz lipidy polarne. Frakcja niezmydlalna w nierafinowanych olejach i tłuszczach bogata jest w tokoferole (α-tokoferol β-tokoferol δ-tokoferol γ-tokoferol),fitosterole (Campesterol β-Sitosterol Stigmasterol Brassicasterol ), a także węglowodory ( skwalen, karoten) i polifenole (hydroksytyrosol, oleuropeina). Tokoferole są silnymi naturalnymi antyoksydantami chroniącymi organizm przed nadmiarem wolnych rodników w przemianach metabolicznych, natomiast fitosterole, czyli sterole roślinne należą do substancji aktywnych zarówno pod względem biochemicznym, jak i farmakologicznym.


Proces rafinacji

Pozyskiwanie surowych olejów i tłuszczów z oczyszczonych nasion lub odpowiednio przygotowanego miąższu z owoców  może odbywać się na cztery sposoby: poprzez ekstrakcję rozpuszczalnikową, odwirowanie, tłoczenie prasą mechaniczną.

Oleje nierafinowane pozyskiwane są wyłącznie za pomocą metod mechanicznych, w warunkach nie powodujących zmian jego właściwości z zachowaniem odpowiednio niskiej temperatury. Nie może ona przekraczać 40 - 50oC, a w przypadku oleju typu extra vergine – 27oC.

 

olej tluszcz1Jednak w przemyśle kosmetycznym bardziej cenione są oleje rafinowane, które charakteryzuje całkowicie obojętny zapach, smak, a także jasnosłomkowa barwa. „Surowe” oleje poddaje się procesowi rafinacji także w celu poprawy ich jakości, poprzez usuwanie śladowych ilości wody, zanieczyszczeń oraz metali. Proces dodatkowo wpływa na poprawę stabilności olejów i tłuszczów, dzięki eliminacji lipaz i nadtlenków. Niestety, jak każdy proces przeróbkowy, także rafinacyjny wiąże się z nie zawsze korzystną zmianą składu surowców. Zmniejsza się  ilość frakcji niezmydlalna, z jednoczesnym wytwarzaniem tłuszczów trans.

Rafinowanie olejów przebiega w kilku etapach:

  • Odgumowanie (odśluzowanie, odszlamowanie) – etap usuwanie śluzów oraz  fosfolipidów poprzez hydratację słabym roztworem kwasu fosforowego.
  • Neutralizacja (odkwaszanie, destylacja) – etap  usuwania  wolnych kwasów tłuszczowych związkami alkalicznymi.
  • Rozjaśnienie ( odbarwienie, bielenie) – pozbawienie oleju barwników oraz związków polarnych poprzez zjawisko adsorpcji przez węgiel aktywny, tlenek glinu lub ziemię bielącą.
  • Dezodoryzacja (odwanianie) - etap destylacji z parą wodną w temperaturze 200 - 300oC pozbawiający zapachu i smaku, usuwania niższych kwasów tłuszczowych, ketonów i aldehydów.
  • Schładzanie.

Fałszowanie olejów i tłuszczów. Metody sprawdzania

Fałszowanie olejów to nic innego jak mieszanie droższych olejów z ich tańszymi odpowiednikami. Taki zabieg  ma na  celu obniżenie kosztów produkcji. Powodem może być również  chęć zamaskowania  gorszej jakości oleju niż deklarowana. Aby zapewnić odpowiednią jakość olejów  i  całkowite bezpieczeństwo zdrowotne konsumenta, ustalono szereg regulacji prawnych i norm, a także opracowano  wiele metod wykrywania zafałszowanych olejów i tłuszczów. Do takich metod należą m.in.: metody fizykochemiczne, chromatograficzne, izotopowe, spektralne, elektroforetyczne,  immunologiczne i biologii molekularnej.

Najszybszymi i najtańszymi metodami jest analiza podstawowych parametrów surowca, takich jak: współczynnik załamania światła, gęstość względna, kwasowość, zawartość białka, tłuszczu oraz węglowodorów.  W przypadku tłuszczów roślinnych ważna jest temperatura topnienia, która stanowi ocenę stopnia nasycenia/nienasycenia ich kwasów tłuszczowych.

 Jednak coraz częściej stosowane są bardziej dokładne i nowoczesne metody chromatograficzne oraz spektralne. Metody chromatograficzne ze względu na układ faz można podzielić na: chromatografię gazową (GC), cieczową (LC), fluidalną (SFC) oraz cienkowarstwową (TLC). Za pomocą chromatografii gazowej możliwe jest oznaczanie estrów metylowych kwasów tłuszczowych, co pozwala na wykrywanie zafałszowań olejów wyższej jakości ich tańszymi odpowiednikami lub tłuszczami zwierzęcym. Pozwala również na oznaczenie izomerów trans kwasów tłuszczowych i n-alkanów oraz zawartości 3,5-stigmastadienu, co umożliwia identyfikację dodatku olejów rafinowanych do olejów tłoczonych na zimno tego samego gatunku. Natomiast w chromatografii cieczowej coraz popularniejszą metodą jest wysoko sprawna chromatografia cieczowa (High Performance Liquid Chromatography – HPLC). Metoda ta w procesie sprawdzania autentyczności olejów  wykorzystana jest do analizy składu tokoferoli oraz oceny triacylogliceroli.

Metody spektralne, ze względu na fakt oddziaływania promieniowania elektromagnetycznego z materią   można podzielić na: absorpcyjne, w których energia promieniowania elektromagnetycznego jest pochłaniana przez materię oraz emisyjną, w której energia jest emitowana przez próbkę w postaci ciepła i promieniowania. Spektorskopia absorpcyjna pomocna jest w odróżnienia olejów typu vergin od olejów rafinowanych. Podczas procesu rafinowania powstają składniki, które absorbują światło o długości fali równej 270 nm, dlatego oleje virgine mają niższą absorbancję przy tej długości fali.

 

Źródło: http://biotechnologia.pl/

 

anoreksjaKult szczupłego, idealnego ciała to jedna z wizytówek naszych czasów. Każdy chciałby chociaż trochę zbliżyć się do tego lansowanego w masmediach ideału, a już najbardziej podatne na taki przekaz są młode dziewczęta. Coraz częściej słyszy się o 11-sto, 12-sto latkach na diecie. Każdy wie o anoreksji i bulimii. Ale co to pregoreksja lub alkoreksja? – to nowe wyzwania, którym dziś lekarze, psycholodzy i rodzina chorego musi stawić czoła.

Osoby rozwijające w młodym wieku zaburzenia odżywiania zwykle mają problemy z własną samooceną, towarzyszą im lęki lub inne problemy obsesyjno-kompulsywne. Zapanowanie nad swoim ciałem daje złudne poczucie kontroli nad własnym życiem. Zwykle pacjenci wiedzą, że bulimia czy anoreksja to droga donikąd, ale chęć dążenia do wyimaginowanego i nigdy tak naprawdę nieosiągalnego ideału jest silniejsza niż rozsądek.

- Można zaryzykować stwierdzeniem, iż współcześnie kreowany wizerunek osób z obniżonym BMI (wskaźnikiem masy mięśniowej) będących synonimem szczęśliwych ludzi sukcesu, jest kopalnią coraz to nowych i bardziej złożonych zaburzeń odżywiania związanych z pogonią za nieosiągalnymi wzorcami. Nieświadomi mocy kunsztu fotografów, photoshopu i wszelakich korekt, coraz to młodsi ludzie dążą do nierealnej, a już na pewno niezdrowej sylwetki. W odpowiedzi, coraz częściej spotykamy się nie tylko z bardzo dobrze niestety znanym nam tematem anoreksji czy bulimii, ale również pregoreksji, alkoreksji, ortoreksji czy bigoreksji – podkreśla Pani Aleksandra Gładysz Koordynator ds. Zdrowia Publicznego (LPO).


Jedno z badań trwało aż 30 lat i dotyczyło kobiet w wieku szkolnym. Doświadczenie wykazało związek między wcześnie stosowanymi dietami i obecnymi już wtedy zaburzeniami odżywiania, a późniejsza otyłością i nadużywaniem alkoholu. Częste wśród studentek, oprócz próbowania wymyślnych diet, było nadużywanie środków przeczyszczających lub ekstremalne zachowania celem kontroli wagi jak wymuszane wymioty. Takie postępowanie, według specjalistów, to świetny grunt dla szkodliwych nawyków zdrowotnych, w tym zaburzeń odżywiania, w życiu dorosłym. Na ogół badane kobiety nie miały nawet nadwagi, a z punktu widzenia medycznego, podejmowane diety były zupełnie niepotrzebne.


W życiu większości kobiet przychodzi ten moment kiedy zaczynają myśleć o posiadaniu dzieci. Spośród pacjentek z rozpoznaną tzw. niepłodnością wtórną dużą część stanowią takie, które w przeszłości cierpiały na którąś z form zaburzenia odżywania. W ich psychice nadal czai się paradoksalna blokada przed ciążą, która przecież wiąże się z nieuniknionym przybraniem na wadze. Czasem nieuświadomiony lęk jest na tyle duży, że uniemożliwia zapłodnienie i poczęcie nowego życia. Dobrą wiadomością jest to, że około 80% kobiet chorych na anoreksję po przejściu udanej terapii odzyskuje zdolność do zajścia w ciążę. W takich okolicznościach pomoc psychoterapeuty może być kluczowa.

- Niezwykle istotnym jest zwrócenie uwagi na fakt, iż zaburzenia odżywiania, choć w większości przypadków dotyczą kobiet, nie ograniczają się one tylko i wyłącznie do płci pięknej, ale dotykają również mężczyzn. Za męską odpowiedź na pregoreksję można uważać wkroczenie na arenę bigoreksji, czyli dysmorfii mięśniowej. Ofiarami kultu "idealnie wyrzeźbionej" sylwetki padają w ponad 90% mężczyźni. Postawiono nawet hipotezę, iż borykać się z nią może nawet 10% tych regularnie uczęszczających na siłownię.

Wracając do kobiet, warto byłoby zwrócić powszechną uwagę na fakt, iż istnieją okresy w ich życiu, w której o wiele istotniejszym od perfekcyjnej sylwetki staje się zdrowie dziecka dla kobiet w ciąży bądź karmiących czy prawidłowy rozwój gospodarki hormonalnej oraz osiągnięcie odpowiedniej gęstości kości przez dziewczyny dojrzewające – dodaje Aleksandra Gładysz.

 

Inną, coraz częstsza przypadłością, jest anoreksja ciążowa – tzw. pregoreksja. Kobiety spodziewające się dziecka chcą wyglądać atrakcyjnie w czasie ciąży i błyskawicznie wrócić do formy sprzed  porodu. Głodzą się, zbyt intensywnie ćwiczą. Istnieje ryzyko, że takie niedożywienie odbije się naturalnie na zdrowiu zarówno dziecka jak i matki. Problem dotyka szczególnie tych Pań wykonujących zawód publiczny np. aktorek, modelek, piosenkarek, które na co dzień zmagają się z krytyka i komentarzami pod swoim adresem. Ta forma anoreksji może rozwinąć się w ciąży, ale znacznie częściej dotyka tych kobiet, które w przeszłości zmagały się z zaburzeniami odżywiania.  

 

Nowym problemem, o którym nie każdy zdążył usłyszeć jest tzw. alkoreksja – jak łatwo się domyślić nazwa to zlepek słów : alkohol i anoreksja. Alkoreksja dopada głównie młode dziewczęta, które chcą osiągnąć szczupłą sylwetkę bez rezygnacji z napojów wyskokowych. Zgodnie z zasadą – wolę nie zjeść obiadu, a te same kalorie dostarczę w postaci alkoholu. Inna forma tego schorzenia polega na wymiotowaniu, by ograniczyć ilość dostarczonych kalorii, połączonym z jednoczesnym spożywaniem alkoholu. Alkoreksja może doprowadzić do negatywnych psychicznych i fizycznych konsekwencji zdrowotnych. Naukowcy ostrzegają bowiem, że alkoholizm w połączeniu z anoreksją czy bulimią może trwale uszkodzić mózg. W USA przeprowadzono nawet badania dotyczące problemu. Aż 16% nastolatków przyznało się do restrykcyjnego ograniczania przyjmowanych wraz z posiłkami kalorii, by "bez wyrzutów sumienia" móc zastąpić je kaloriami pochodzącymi z różnego rodzaju alkoholi. W tej grupie było trzykrotnie więcej dziewcząt niż chłopców. Procentowe napoje obniżają jednak poziom glukozy we krwi, przez co komórki układu nerwowego nie dostają pożywienia. Pojawiają się naturalnie kłopoty ze skupieniem myśli, zapamiętywaniem, podejmowaniem decyzji...

 

-  Niewątpliwie potrzebna społeczna zmiana percepcji zdrowej, atrakcyjnej kobiety oraz wzrost świadomości konsekwencji zdrowotnych by tego typu zaburzenia nie miały szans w ogóle się rozwinąć. Lepiej zapobiegać niż leczyć, zwłaszcza, że wiele skutków takich zaburzeń, okazuje się być nieodwracalnymi – sugeruje Aleksandra Gładysz.

Czy warto gonić za nigdy nieosiągalnym ideałem? Rozsądek podpowiada, że nie. W praktyce wygląda to inaczej. Dopóki media nadal będą lansowały skrajności – modelki XXS lub XXXL z pominięciem „normalności” nic nie wskazuje na to, że coś się zmieni. Oglądanie „chudości” mobilizuje do działania w tej materii – w końcu, zgodnie z masprzekazem, tylko takie kobiety są dziś w stanie osiągnąć sukces...

 

Źródło: http://biotechnologia.pl/

 

Strona 1 z 2