Artykuły filtrowane wg daty: stycznia 2012 - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka Artykuły filtrowane wg daty: stycznia 2012 - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka
Artykuły filtrowane wg daty: stycznia 2012

promiennaskoraSzara i zmęczona, odwodniona, a nawet łuszcząca się, podrażniona… Spoglądając w lustro, zastanawiasz się, co stało się z twoją skórą? Zimowa aura z pewnością nie sprzyja jej kondycji.  Jakie zagrożenia czyhają na skórę i jak sobie z nimi radzić?


Co szkodzi skórze?

Zimą nasza skóra, a zwłaszcza cera,  narażona jest na niekorzystne działanie wielu czynników. Szczególnie negatywnie odbijają się na jej stanie nagłe zmiany temperatury, z powodu których najbardziej cierpią ukryte w skórze naczynka krwionośne. Gwałtownie rozszerzają się i kurczą, gdy z ogrzewanego biura czy mieszkania wychodzimy na zewnątrz. O ile zdrowe naczynka powinny poradzić sobie z takim „atakiem”, to już te osłabione i kruche potrzebują wsparcia. W przeciwnym wypadku na twarzy na stałe zagoszczą „pajączki”.

 

W zimie zauważalnie pogarsza się stan nawilżenia skóry. Dlaczego? Mroźne powietrze zawiera w sobie znacznie mniej wilgoci niż powietrze jesienne czy wiosenne. Głównym winowajcą jest jednak centralne ogrzewanie. Wilgotność powietrza w pomieszczeniach, w których spędzamy zdecydowaną większość dnia, drastycznie spada, co nie pozostaje bez wpływu na skórę.

 

O negatywnym oddziaływaniu promieniowania UV wspominamy niemal wyłącznie latem, a to błąd. Zimą wprawdzie słońce operuje słabiej, szybciej zapada zmrok, a więc i czas ekspozycji na promienie jest krótszy, jednak w równym stopniu naruszają one strukturę skóry. Co więcej, pod wpływem promieni UV „mnożą” się wolne rodniki, które oskarżane są o starzenie się nie tylko skóry, ale całego organizmu.

 

Wolne rodniki destrukcyjnie wpływają na fundament skóry, czyli kolagen, oraz na naczynka krwionośne. Przyczyniają się również do jej odwodnienia poprzez uszkadzanie lipidów tworzących cement międzykomórkowy. Te niszczycielskie cząsteczki i atomy powstają nie tylko pod wpływem promieniowania słonecznego, ale także na skutek zanieczyszczeń powietrza czy palenia papierosów. Zima ułatwia im „rozgoszczenie się” w naszym organizmie, w codziennej diecie brakuje bowiem cennych antyoksydantów (przeciwutleniaczy), które są naszą jedyną bronią  w walce z wolnymi rodnikami.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że zimą skóra traci elastyczność, jest pozbawiona blasku, przesuszona, łatwo ulega podrażnieniom. Jak skutecznie o nią zadbać?

 

Pielęgnacja

Najważniejszym elementem zimowej pielęgnacji jest dobranie odpowiedniego kremu i balsamu. W gorszym stanie jest nie tylko cera. Skóra na nogach czy rękach zimą jest wyraźnie odwodniona, nierzadko łuszczy się i swędzi. Lekkie balsamy warto w tym czasie zastąpić bogatszymi mleczkami, masłami do ciała lub naturalnymi olejkami, np. arganowym. Wybrany kosmetyk należy aplikować co najmniej raz dziennie. 1-2 razy w tygodniu trzeba pamiętać o wykonaniu peelingu całego ciała, który usunie martwy, poszarzały naskórek. A co z cerą?

 

Najbardziej narażona na negatywnie działanie czynników zewnętrznych jest cera sucha oraz cera naczynkowa. Cerze suchej brakuje nie tylko nawilżenia, ale przede wszystkim naturalnej ochrony w postaci bariery lipidowej, czyli sebum. Sprawdzą się więc bogate kremy tłuste lub półtłuste. Cera naczyniowa potrzebuje wsparcia w postaci substancji uszczelniających i uelastyczniających naczynka – witamin C i K, rutyny oraz escyny, będącej składnikiem wyciągów z kasztanowca.

 

W nieco korzystniejszej sytuacji jest cera tłusta, pokryta warstwą sebum, która niczym tarcza chroni ją przed mrozem, wiatrem i utratą nawilżenia. Nie ma więc potrzeby uzupełniania jej kremami półtłustymi, chyba że za oknem panują siarczyste mrozy, a my wybieramy się na bardzo długi spacer. Z drugiej strony, nie należy również zbyt często sięgać po preparaty matujące, które działanie tej lipidowej tarczy ograniczają. Co więc wybrać? Mitem jest, że stosowanie kremów nawilżających w zimie szkodzi skórze. Warto jednak lekki krem stosowany latem zastąpić kosmetykiem o bogatszej konsystencji (najczęściej określane są mianem „rich”).

 

A co z cerą mieszaną? Najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie do codziennej pielęgnacji dwóch kremów, jednego do suchych partii twarzy, drugiego do tłustych.

 

W drogeriach można też natknąć się na kosmetyki ochronne i odżywcze z serii zimowych, przeznaczone do różnych typów cery. Bez względu na to, czy mamy cerę suchą czy tłustą, konieczne jest stosowanie – przez cały rok! – kremów z filtrami przeciwsłonecznymi, nawet wtedy, gdy przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach. SPF powinno wynosić co najmniej 15. Jeśli wybieramy się w góry na narty, filtr musi być wyższy.

 

Wzmacnianie od wewnątrz

Pielęgnacja od zewnątrz jednak nie wystarczy. Kondycja skóry w ogromnej mierze zależy od tego, co dostarczamy jej od środka. Niezwykle ważne jest ograniczenie liczby panoszących się w naszym organizmie wspomnianych wolnych rodników, bo, niestety, ich całkowite wyeliminowanie jest niemożliwe. Sprzymierzeńcem w tej walce są antyoksydanty, które mają zbawienny wpływa na stan cery. Wzmacniając naczynia, zapobiegają ich permanentnemu rozszerzeniu i pękaniu, chroniąc włókna kolagenowe, opóźniają proces powstawania zmarszczek, a otaczając opieką cement międzykomórkowy, dbają o nawilżenie skóry.

 

Zróżnicowanie antyoksydantów jest bardzo duże. Do grupy tej zalicza się między innymi witaminy A, C i E, których siła pozytywnego oddziaływania jest większa, gdy dostarczane są równocześnie. Warto wiedzieć, że witamina C uczestniczy w syntezie kolagenu, a więc chroni nasze naturalne rusztowanie skóry, opóźniając proces jej starzenia. Szybkiemu utlenianiu witaminy C zapobiegają polifenole, kolejna, wyjątkowo liczna, kategoria antyoksydantów. Z kolei w synergii z witaminą E działa selen, pierwiastek, który jest bardzo ważny dla ochrony przeciw wolnym rodnikom. Na uwagę zasługują również karotenoidy, a wśród nich likopen i beta-karoten.

 

Najbogatszym źródłem przeciwutleniaczy są przede wszystkim warzywa, owoce i orzechy. Ale nie tylko. Witaminę A znajdziemy w żółtkach jaj czy wątróbce. Skarbnicą polifenoli jest natomiast czerwone wino i herbata. Synergię antyoksydantów wykorzystamy poprzez łączenie różnych produktów. Możemy na przykład sałatkę warzywną polać olejem roślinnym, bogatym w witaminę E, zwiększając w ten sposób przyswajalność między innymi witaminy C i likopenu.

 

Niestety, zimą dostęp do świeżych warzyw i owoców jest ograniczony. W tym czasie warto wspomóc się suplementami, które zapewnią odpowiednią podaż witamin C i E, kolagenu oraz polifenoli. Możemy sięgnąć np. po suplementy Collagen i Grape Seed Extract firmy Noble Health.

 

Zimową dietę uzupełnić można również o siarę, substancję, która wprawdzie nie jest antyoksydantem, lecz także działa odmładzająco na cały organizm, pobudza jego mechanizmy obronne, pomaga zadbać o zdrowie skóry. Dostępna jest m.in. w postaci suplementu Colostrum firmy Noble Health.

 

Odwiedź stronę firmy Noble Health i kliknij tutaj !

noblepaznUrok pięknych naturalnych paznokci. Jak to zrobić?

 

Jak naturalnymi sposobami pomóc naszym paznokciom? Co ma największy wpływ na ich kondycję?

 

Odpowiednia dieta = olśniewające paznokcie
Zdarza się, że powodem problemów z paznokciami jest niewłaściwe odżywianie się. Kiedy nie dostarczamy organizmowi odpowiedniej ilości witamin i składników mineralnych, cierpią na tym również paznokcie. Szczególnie ważne dla ich wzrostu są żelazo, cynk, magnez i krzem. Do rozwoju potrzebują też witamin z grupy B, oraz A i C.

 

Wprowadź więc do jadłospisu produkty z pełnego ziarna, które zawierają włókno roślinne, będące źródłem krzemu. Ten pierwiastek znajduje się też w marchewce, pietruszce i burakach. Kiedy paznokcie są łamliwe i pojawiają się na nich przebarwienia, może to oznaczać niedobór cynku. Należy wtedy wzbogacić dietę o ryby, owoce morza, mięso, jaja, grzyby, kiełki soi, pestki dyni i słonecznika. Łamaniem się paznokcie mogą też komunikować brak magnezu. Znajdziesz go w ziarnach zbóż, produktach mlecznych, a także zielonych liściach roślin oraz czekoladzie. Cennym źródłem istotnego dla paznokci żelaza jest z kolei czerwone mięso.

 

Co jeszcze jeść?
Jeśli chcesz mieć piękne paznokcie w codziennej diecie nie powinno brakować warzyw liściastych, jak cykoria, szpinak, sałata (witaminy A, B1, B2, C, E, żelazo), orzechów (cynk, magnez, siarka), wątróbki (cynk, miedź, żelazo), serów (witaminy A, B12), czy pomidorów (witaminy A, C, cynk).

 

Pisz… Nie zapomnieć kupić: brokuły, szpinak, awokado, banany, soja, migdały, brukselka, kukurydza, papryka, daktyle, seler naciowy i fasola. Masz już zapisane warzywa i owoce, będące nieprzebranym źródłem witaminy B, której paznokcie potrzebują jak kania dżdżu.

 

Dietę możemy wspierać też suplemantacją. I w ten sposób dostarczyć paznokciom skondensowaną dawkę ich własnych białek budulcowych, by zregenerować strukturę płytki. Kolagen, elastyna, kreatyna to białka podporowe skóry, włosów i paznokci, które zapewniają im odpowiednią sprężystość. Naturalny biologicznie czynny kolagen zawarty w dostępnych na rynku tabletkach Collagenu Noble Health Health jako główne tworzywo tkanki łącznej, odpowiada za jej sprężystość. Zawarte w nim witaminy C i E oraz wyciąg z winogron wzmacniają dodatkowo zbawienne dla paznokci działanie suplementu. Zadaniem nutrikosmetyku jest odbudowa komórek tkankowych od wewnątrz organizmu.

 

Naturalne domowe sztuczki

Stan paznokci można poprawić posługując się prostymi sposobami przy użyciu naturalnych produktów, które znajdziemy w kuchennej szafce. Twoje paznokcie wzmocni żelatyna, którą można stosować zewnętrznie lub jeść zawierające ją produkty. Kruchości paznokci pozbędziesz się też stosując siemię lniane. Płytkę wybielisz zaś smarując sokiem z cytryny. Oliwa z oliwek pomoże natomiast utrzymać ich odpowiednie nawilżenie.

 

Kondycja paznokci będzie lepsza jeśli nie będziemy używać metalowych pilniczków i korzystać z rękawic ochronnych przy pracach domowych i przede wszystkim stale mieć „pod ręką” krem ochronny. Paznokcie odpłacą też z pewnością pięknym wyglądem, jeśli co jakiś czas dostaną od nas w prezencie maseczkę z gorącej parafiny.

 

Zapraszamy do odwiedzenia strony: www.noblehealth.pl !

drbeta1

 

Lecznicze zapachy na ferie

 

Już wkrótce rozpocznie się upragniony przez wielu z nas sezon zimowych sportów, zabaw na śniegu, jazdy na nartach i sankach, a nawet górskich spacerów. Biały, pokrywający ziemię puch, lekki mróz, błękitne niebo, słońce, iglaste, zielone drzewa oto doskonała, wymarzona zimowa sceneria.
Wyjeżdżamy na wczasy, ferie i wolne weekendy żeby choć przez chwilę oddać się białemu szaleństwu.
Jak zawsze podczas takich wyjazdów mogą nas spotkać przykre zdrowotne niespodzianki. Najlepiej zatem, na wszelki wypadek, przed podróżą przygotować specjalną apteczkę.
W apteczce oprócz, podstawowych leków, mogą znaleźć się zioła i preparaty powstałe na bazie naturalnych substancji, takich jak olejki eteryczne.
Do najczęstszych problemów zdrowotnych, czyhających na nas zimą należą przede wszystkim wszelkie dolegliwości związane z wyziębieniem organizmu, a także nadwyrężenia ścięgien, stłuczenia, skręcenia i oczywiście, zwłaszcza u narciarzy, złamania kości.
Korzenne przyprawy takie jak goździki, kardamon, cynamon czy imbir dodane wraz z odrobiną miodu do gorącej herbaty lub kawy rozgrzeją nas po powrocie ze spaceru czy stoku narciarskiego. Na przemarznięcie świetna będzie także specjalna kąpiel aromatyczna. Do wanny z ciepłą wodą wlewamy po dwie krople olejków: cynamonowego z kory i imbirowego, 5 kropli olejku rozmarynowego i 1 kroplę olejku mandarynkowego. Kąpiel powinna trwać od 15 do 30 minut. drbeta2
W zimowej pachnącej apteczce nie może zabraknąć olejku sosnowego o leśnym, świeżym zapachu. Olejek ten doskonale udrażnia drogi oddechowe, ma właściwości antyseptyczne i łagodnie pobudzające. Stosowany jest przy kaszlu i zapaleniu zatok. Wraz z olejkiem tymiankowym tworzy doskonałą kompozycję do masażu i kąpieli. W tym ostatnim przypadku oba olejki należy wkropić na jedną łyżkę stołową oleju roślinnego (3 krople olejku sosnowego i 2 krople olejku tymiankowego). Tak przygotowaną mieszankę wmasowujemy w klatkę piersiową przed snem lub dodajemy do wieczornej kąpieli.
Do grupy olejków eterycznych zwalczających typowe o tej porze roku dolegliwości należy olejek anyżowy. Ma działanie antyseptyczne, wykrztuśne i przeciwbólowe. Olejek ten może być stosowany z olejkami: sosnowym, lawendowym i rumianku rzymskiego do płukania gardła. Używamy wówczas po jednej kropli każdego z wymienionych olejków, rozpuszczając je w pół szklanki ciepłej wody. Tak przygotowaną mieszanką płuczemy gardło trzy do czterech razy dziennie.
Sporty zimowe przyjemne, ale często bardzo wyczerpujące czasem zbytnio obciążają nasze mięśnie, powodując ból. Oliwka do masażu Muscarol® zawierająca mieszankę olejków eterycznych, między innymi olejek rozmarynowy i bazyliowy, o właściwościach pobudzających i ożywiających mięśnie a także przeciwbólowych i przeciwzapalnych może okazać się doskonałym antidotum na tę dolegliwość.
drbeta4Przy urazach i stłuczeniach pomoże oliwka Circarol®, w której składzie znajdziemy olejki: rozmarynowy i geraniowy pobudzające aktywność organizmu, polepszające krążenie krwi i działające relaksująco na mięśnie i system nerwowy. Skutki skręceń i zwichnięć złagodzi natomiast Żel AnTidem®, który przyspiesza wchłanianie siniaków i obrzęków oraz rozluźnia napięcia mięśni. Zawiera olejek rozmarynowy i łagodzący odczucia bólowe olejek mięty pieprzowej.
Jeśli dokuczać nam będzie kręgosłup warto mieć pod ręką niezawodny Kapin Żel®, zawierający olejki: rozmarynowy, o właściwościach poprawiających mikrokrążenie, majerankowy i bazyliowy – o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym.

 

Wszystkie te naturalne preparaty wzbogacą zimową apteczkę, ochronią nas przed wieloma konsekwencjami problemów zdrowotnych, z jakimi możemy się spotkać podczas uprawiania sportów, czy choćby długim przebywaniu na świeżym, ale mroźnym powietrzu. Rozgrzewająca herbata z przyprawami korzennymi, gorąca kąpiel z dodatkiem olejków eterycznych czy delikatny, pobudzający krążenie krwi masaż mogą szybko postawić na nogi. A jeśli dopadną nas dolegliwości mięśni czy stawów specjalne oliwki i żele pozwolą szybko wrócić na stok.


Zimowa apteczka, którą zabierzemy ze sobą zapewni nam nie tylko zdrowe, ale i pachnące naturą ferie.

 


DR BETA
AFIR biuro PR firmy Dr Beta

akad7Magia czerni

 

Jeszcze pięć, sześć lat temu nie do pomyślenia było, aby prawdziwe elegantki nosiły paznokcie wystylizowane na czarno. Żelaznym repertuarem była czerwień lub ponadczasowy pink and white. Czerń jednak wdarła się na salony z przytupem, szeleszcząc wtopionymi czarnymi koronkami, błyszcząc czarnymi cyrkoniami i brokatami.

akad6Jak rozwiązać problem podchodzenia sztucznych paznokci powietrzem?


Podchodzenie sztucznych paznokci to prawdopodobnie najbardziej uciążliwy problem zarówno dla stylistów paznokci, jak i dla ich klientek.