Witkowski o ś.p. Leszczyńskim: Pił i ćpał. Lubił otaczać się znanymi ciotkami. Żałował, że nie jest gejem. - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka Witkowski o ś.p. Leszczyńskim: Pił i ćpał. Lubił otaczać się znanymi ciotkami. Żałował, że nie jest gejem. - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka
środa, 08 kwietnia 2015 19:12

Witkowski o ś.p. Leszczyńskim: Pił i ćpał. Lubił otaczać się znanymi ciotkami. Żałował, że nie jest gejem.

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

leszczynskirobertŚwiatło dzienne ujrzały nieznane fakty z życia dziennikarza.

1 kwietnia media obiegła szokująca wiadomość o niespodziewanej śmierci Roberta Leszczyńskiego.

Ludzie z showbiznesu nagle przypomnieli sobie o zmarłym koledze i zaczęli wspominać go na swoich profilach.

Jedną z takich osób był michał Witkowski, któy jak twierdzi przepłakał całą noc kiedy dowiedział się, że Robert nie żyje.

"Dzwoniłem do niego niedawno, bo gdzieś mi zniknął z życia, a ja nie lubię, kiedy tacy ludzie znikają" - czytamy na stronie fashionpathology.

"Przecież przez dwa lata byliśmy sąsiadami, niemal 'w szlafroku' schodziłem do niego.

Na youtube party, na snucie planów... Opisałem go z całą sympatią w 'Margot'.

Lubił otaczać się znanymi ciotkami, Nowakiem, mną, Jacykowem, nie było w Tobie cienia homofobii.

Byłeś chyba jedynym znanym mi heterykiem, który trochę żałował, że nie jest gejem".(...)

"To było podejrzane. Było o Tobie podejrzanie cicho. Jak nie Ty.

Myślałem, że chlejesz, myślałem, że coś knujesz.

A Ty mi tu wyjeżdżasz z jakąś 'niezdiagnozowaną cukrzycą'. Jakbyś nie był playboyem i rockendrollowcem, tylko zwapniałym emerytem".

Pisarz zdradza, że Leszczyński nie stronił od narkotyków i alkoholu, a niezdiagnozowana cukrzyca, którą podaje się jako przyczynę jego śmierci to tylko przykrywka.


"Piłeś. Nie raz odprowadzałem Cię z taksówki do domu, a właściwie wynosiłem Twoje zwęglone zwłoki do eleganckiego apartamentu z dyżurką i wielkim akwarium.

Ale czy pijany, czy trzeźwy zawsze byłeś tym uśmiechniętym, serdecznym 'chłopakiem z Olecka na Mazurach'.

(...) Na pewno interesowałoby Cię, czy o Twojej śmierci jest dużo na portalach. Jest.
Strasznie mi smutno, Robi.

Wiem, że nigdy nie dbałeś o zdrowie, chlałeś, ćpałeś i mówiłeś, że chcesz umrzeć młodo, wiem, że gdybyś wraz ze mną mógł oglądać 'recepcję' Twojej śmierci na portalach, to byś stroił sobie żarty, wymyślałbyś dla mnie odjechaną stylówę na Twój pogrzeb...

A najbardziej śmiałbyś się z tej 'niezdiagnozowanej cukrzycy' i pytałbyś, od kiedy to się tak nazywa...

Ale mi jest smutno. Ryczałem całą noc. Pierwszy raz zobaczyłem w mediach czarno-białe zdjęcie kogoś, kto przynajmniej w pewnym okresie był bez dwóch zdań moim przyjacielem.
(...)

Pamiętasz, jak przyjechałem do Ciebie czytać Ci te sceny z 'Margot', w których występowałeś jako 'sam Robi Leszczyński w sushi jedzeniu nie do pokonania'?

Ja nie zapomnę. Pa, Robert, wszyscy Cię kochaliśmy.

PS. Czy wiesz, że już w sieci pojawiły się zdjęcia woreczka z białym proszkiem i podpisem 'niezdiagnozowana cukrzyca'?

Podobałoby Ci się to, podesłałbyś mi na privie, na fejsie z ikonką 'wywalony język'".

 

Źródło: http://www.celebryci.com.pl/

 

Ostatnia aktualizacja: środa, 08 kwietnia 2015 19:26