Solaria - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka Solaria - Portal Polska Kosmetologia i Kosmetyka

Solaria

Oceń ten artykuł
(20 głosów)

Korzystanie z solarium wymaga rozsądku, wręcz rozwagi. Dziś nikt nie może twierdzić, że opalanie jest obojętne dla naszej skóry, dla naszego zdrowia. Opalając się sztucznie wygenerowanymi promieniami UVA i UVB nasz organizm podlega terapii szokowej. Tą opaleniznę, którą uzyskujemy po całodziennym przebywaniu na intensywnym słońcu w solarium otrzymujemy juz po dziesięciu minutach.

 

Co świadczy o szoku dla naszego organizmu? Choćby pojawiająca się na naszych ustach opryszczka. Po tak skoncentrowanej dawce promieni, bardzo często spada nam odporność na choroby bakteryjne i wirusowe. Nie apeluję tu o rezygnację z opalania w solarium, ale o rozwagę z jego korzystania. Szczególnie wtedy, kiedy nasza skóra posiada wiele pieprzyków, znamion czy brodawek. Taka skóra powinna być wyjątkowo chroniona przed promieniami UVA i UVB z powodu zwiększonego ryzyka zachorowania na raka. Nawet stosowanie wysokich filtrów ochronnych na niewiele tu sie przyda. Odradzam opalanie po zabiegach kosmetycznych, a także w przypadku takich schorzeń jak:

  • trądzik różowaty
  • cukrzyca
  • infekcje skórne
  • nie zagojone rany
  • bliznowce
  • infekcje bakteryjne
  • choroby ginekologiczne
  • choroby serca
  • choroby tarczycy

 

Wykluczam również korzystanie z solarium:

 

  • podczas Ciąży , karmienia piersią
  • po zabiegach operacyjnych
  • w przypadku genetycznych uwarunkowań do choroby nowotworowej
  • posiadania brodawek, znamion

pkik_solarium bez spalenizny

rys. Andrzej Nowaczyk

 

Sugeruje rozwagę w opalaniu, a nie o omijanie szerokim łukiem solarium.
Polecam jednak, co najmniej tygodniowe odstępy pomiędzy sesjami opalania. Korzystajmy z przyspieszaczy opalania (dostępne w każdym solarium) dzięki którym, możemy skrócić czas przebywania w polu działania promieni UVA i UVB.


Jeśli nie chcemy przedwcześnie postarzeć naszej skóry, opalając się zbyt często. Zastąpmy promienie samoopalaczami lub tak dziś popularnym opalaniem natryskowym. Może efekty wizualne nie będą do końca satysfakcjonujące. Nie mniej jednak będzie to na pewno z pożytkiem dla naszego zdrowia, a może i życia.

Więcej z tej kategorii: « Jak grzyby po deszczu...

1 Komentarz

  • ^ Colka piątek, 22 czerwca 2012 10:08 Umieszczone przez: Colka

    Myślę, że pomysł wprowadzenia normy 0,3 W/m2 w solariach to krok w dobrym kierunku. Dostępne teraz w solariach kosmetyki znacznie przyspieszają opalanie i wystarczy naprawdę tylko 2-3 razy i można wyglądać świetnie. Solaryjnych fanatyków to pewnie nie usatysfakcjonuje, ale większość osób, które pragną dbać o swoje zdrowie powinno przekonać ;)

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

+Dodaj komentarz